Wielu z nas w zetknięciu z określeniem "sprawiedliwy" w odniesieniu do praktyk handlowych zastanawia się, czy to aby nie pomyłka? Przecież z reguły w handlu chodzi o to, aby jak najwięcej zarobić i normalne jest, że silniejszy ogrywa słabszego. Właściwie nauczyliśmy się przechodzić do porządku dziennego nad problemami najsłabszych bez względu na to, czy są to rolnicy z sąsiedztwa czy też miliardy anonimowych mieszkańców planety żyjących w ubóstwie.